Z wokandy

Pseudohodowca z Żor stanie przed sądem

Sharing is caring!

Oszukiwał ludzi sprzedając chore psy, znęcał się nad zwierzętami i przez trzy lata próbował uniknąć sprawiedliwości. Mowa o Zbigniewie P. z Żor. W 2015 roku odebraliśmy mu aż 164 zwierzęta trzymane w makabrycznych warunkach. Walka o to, aby postawić kolejnego „pseuducha” przed sądem trwała prawie trzy lata. Mieliśmy przeciwko sobie właściciela psów, policję i prokuraturę, bo Zbigniew P. jak twierdził miał w niej znajomości. Prokuratura ciągle umarzała dochodzenia w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Sprawiedliwości dziś stało się zadość. Sąd Okręgowy w Gliwicach zdecydował po naszym kolejnym odwołaniu (czwartym już lub piątym), iż Zbigniew P. odpowie przed sądem za swoje czyny. Jego proces ma ruszyć w ciągu kilku miesięcy.

O tym, iż Zbigniew P. ma na terenie swojej posesji fabrykę psów wiedziało dużo osób. Był jednak nietykalny. Lokalne organizacje bały się u niego interweniować, a Stowarzyszenie „Straż dla Zwierząt w Polsce” mimo, iż widziała o tym, iż mężczyzna znęca się nad zwierzętami, decyzją swojego komendanta, Mateusza Jandy – nie pomogła tym zwierzętom, pozostawiając je w tym miejscu.

W końcu zgłoszenie trafiło do nas. Ostrzegano nas, iż jak zlikwidujemy tę pseudohodowlę – możemy mieć problemy, ale nie boimy się gróźb. Jak obiecaliśmy, tak zrobiliśmy. Pomogliśmy tym zwierzętom – udało się odebrać ich aż 164. Zwierzęta przetrzymywane były zimą bez ogrzewania w pomieszczeniach gospodarczych, a latem cierpiały pozamykane w przyczepie kempingowej. Psy i koty Zbigniewa P. rzadko korzystały z pomocy lekarzy weterynarii, właściciel sam podawał im leki i aplikował szczepionki. Sam się zresztą do tego przyznał. Podczas kontroli u wielu psów potwierdzono choroby zapalenia skóry oraz oczu, rany na ciele, powrastane pazury w ciało np. u kotów. Liczni świadkowie zeznali, iż zwierzęta do jedzenia otrzymywały śmierdzące zielone kurczaki, zgromadzone psy w boksach były bardzo brudne, śmierdzące, nie miały wody, zamknięte były w ciemnych pomieszczeniach, bez legowisk, niektóre z zaburzeniami behawioralnymi, bez możliwości swobodnego ruchu.

Zbigniew P. od wielu lat znęcał się nad zwierzętami i niestety robił to w obliczu braku reakcji jakichkolwiek służb. Jedyną organizacją, która postanowiła ukrócić ten proceder, a także odebrać zwierzęta było Stowarzyszenie „Pogotowie dla Zwierząt”. Po odbiorze psów i kotów przez prawie trzy lata walczyliśmy o to, aby nie oddać ich „pseudohodowcy”. Prokuratura Rejonowa w Żorach i policja nie pomogły w wyjaśnieniu sprawy mimo iż było kilkunastu świadków znęcania się nad zwierzętami. Prokuratura umarzała sprawy, a my pisaliśmy zażalenia. W końcu do Sądu Rejonowego w Żorach trafił subsydiarny akt oskarżenia, którego sami byliśmy autorem. Niestety sędzia Bartosz Wasilewski, do którego referatu w Sądzie Rejonowym w Żorach trafiła sprawa, umorzył to postępowanie, także działając wbrew prawu. Musieliśmy pisać więc kolejne zażalenie na jego postanowienie. Tym razem rozpoznawał je dziś Sąd Okręgowy w Gliwicach. Sędzia uchylił decyzje Sądu Rejonowego w Żorach i nakazał prowadzić postępowanie przeciwko sprawcy. Tym samym Zbigniew P. z Żor będzie w końcu mógł odpowiedzieć przed sądem za zanęcanie się nad zwierzętami. Trudno w Polsce o sprawiedliwość w sprawach zwierząt, ale w końcu się nam to udało. Za kilka miesięcy odbędzie się więc proces mężczyzny. Będziemy go na bieżąco dla Państwa relacjonować.

One thought on “Pseudohodowca z Żor stanie przed sądem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.