Interwencje

To oni głodzili psy. Interwencja pod Kcynią

Małżeństwo z jednej wsi pod Kcynią głodziło psy. Kiedy chcieliśmy je wszystkie uratować i odebrać za znęcanie się nad nimi – ich właściciele ruszyli na nas i pobili jednego z inspektorów Pogotowia dla Zwierząt, wyrwali mu telefon, którym dokumentował stan psów.

Kinga R. z Szubina – jeden z funkcjonariuszy policji wezwanych na miejsce zamiast nam pomóc i uratować psy stwierdziła, iż psom nic nie zagraża i zakazała ich odbioru. Na drugi dzień po interwencji dwa psy zmarły. Pozostałe udało się uratować dzięki policjantom z Nakła, którzy mieli bardziej wrażliwe serca niż ich koleżanka.

Interwencja „Pogotowia dla Zwierząt” miała miejsce w jednej z wsi pod Kcynią. Franciszek i Agnieszka K. mieli na posesji 7 psów. Głodzili je, utrzymywali w pseudobudach bez podłogi. Taki stan trwał bardzo długo. Doprowadziło to do wychudzenia psów. Niektóre z nich przywiązane były do maszyn rolniczych, bez budy. W najgorszym stanie były dwa kilkutygodniowe szczeniaki. Zapchlone, zarobaczone i zagłodzone. Z informacji uzyskanych przez nas wynikało iż szczeniaków było więcej, ale nie przeżyły i zostały zakopane gdzieś na posesji.

Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie natychmiast podjęliśmy starania o odbiór tych psów. Nie było to proste, ponieważ ich właściciele pobili na interwencji inspektora ds. ochrony zwierząt i wyrwali jemu telefon, którym dokumentował przestępstwo znęcania się nad psami. Tak czy inaczej musieliśmy wezwać policję. Na miejsce przyjechała między innymi Kinga R. – funkcjonariusz policji z Komisariatu z Szubina. Ta miała stwierdzić, iż psy nie nadają się do odbioru i zakazała ich odbierać. Musieliśmy interweniować u dyżurnego policji w Nakle, który przysłał drugi patrol policji. Wtedy siłowo weszliśmy na posesję i odebraliśmy wszystkie dorosłe psy. Szczeniaki schowano w domu, nie chciano nam ich wydać, mimo, iż znajdowały się w bardzo złej kondycji i konieczny był ich odbiór. Winą za to obarczamy wskazaną już policjantkę.

Z odebranymi 5 psami udaliśmy się natychmiast do przychodni weterynaryjnej w Bydgoszczy. Tam lekarze potwierdzili, iż odbiór zwierząt był słuszny. Odebrane zwierzęta były zagłodzone, niedożywione i zapchlone. Dalsze ich przebywanie zagrażało utracie ich zdrowia i życia. Na samo leczenie tych psów i diagnostykę wydaliśmy ponad 1000 zł.

Opinia lekarska była nam potrzebna nie tylko aby tym ludziom postawić zarzuty ale aby policja pomogła nam odebrać dwa szczeniaki, które pozostały na posesji. Było to możliwe tylko dzięki pomocy prokuratora z Szubina i niestety dopiero na drugi dzień. Kiedy pojechaliśmy z policją pod ten sam adres, okazało się iż szczeniaki są bardzo słabe. Wzdęte brzuchy, brak jedzenia, zarobaczenie i zapchlenie dało niestety swoje. Rokowania tych dwóch psów były bardzo złe. Kiedy zawieźliśmy je do lekarza ten nie dawał szans na przeżycie. Jeden z maluchów miał 34 stopnie, drugi 36, na zwykłą temperaturę 38,5 stopnia.

Szczeniaki mimo akcji ratunkowej umarły w nocy. Doprowadzili do tego bezpośrednio właściciele psów i pośrednio policjantka z Szubina. W sprawie znęcania się nad psami złożyliśmy zawiadomienie o przestępstwie. W ciągu kilku dni będziemy składać także zawiadomienie na policjantkę. Przez to, iż nam nie pomogła realizować naszych ustawowych uprawnień – zmarły dwa psy. Jeśli chodzi o los zwierząt nie odpuścimy nikomu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *