Interwencje

Pies wrócił do swojego oprawcy. Pomocy!

Kochają pomimo wszystko. Bite, katowane, wiązane na łańcuchach – bez wody, bez pożywienia. Nadal kochają swoich „właścicieli”, swoich oprawców… Nie znają innego życia… Ich miłość jest po prostu bezwarunkowa. Nala żyła przywiązana na metrowym łańcuchu u chorego psychicznie człowieka.

Bita i głodzona spała na eternicie, nie miała możliwości schować się w budzie, nie miała szans ruszyć się choćby na krok. Żyła tak dni, tygodnie, lata? Odebrana przez nas interwencyjnie zamieszkała w jednym z boksów w naszym azylu. Przeokrutnie bała się człowieka. Kilka dni temu Nala po prostu zniknęła…

Szukaliśmy, ogłaszaliśmy, ale ślad po niej zaginął. Dziś wpłynęło zgłoszenie, że mężczyzna, który ją więził, ma kolejne zwierzęta. Bez chwili zastanowienia ruszyliśmy na miejsce. Ciężko było uwierzyć. Była tam Nala. Znów przywiązana. Znów zniewolona… Wycofana, bez wody i jedzenia… Przywiązanie do właściciela było silniejsze niż codzienny lęk i ból.

Zabraliśmy ją drugi raz. Szukamy dla Nali pilnie domu – miejsca, gdzie człowiek pokaże Jej, że ręka oznacza troskę, nie ból; gdzie poczuje, co znaczy prawdziwy dom…

Poszukujemy domu najlepiej w bloku, aby nie uciekła z podwórka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *