Interwencje

Cierpienie psa w „hoteliku”

Tym razem nasza interwencja miała miejsce w Piasecznie. Było to zgłoszenie do chorego psa w jednym z domów „tymczasowych”. Kiedy przyjechaliśmy – ujawniliśmy dramat zwierzęcia przetrzymywanego w bardzo złym stanie. Wniosek: kolejny raz musimy uważać komu dajemy zwierzęta pod opiekę, nawet czasową. Psa z uwagi na zły stan i jego wiek musieliśmy uśpić. Niestety nie było dla niego żadnego ratunku.

Publikujemy tę informacje jako przestrogę dla innych, którzy oddają psy pod opiekę pseudohotelików lub płatnych domów tymczasowych, po to by regularnie sprawdzali w jakim stanie są psy, które pozostawione są dłużej niż na kilka dni. Wcześniej taki przykład mieliśmy w miejscowości Osieck, gdzie Renata L. , prezes Fundacji „Elpis” znęcała się nad psami. Odebraliśmy jej ponad 20 zwierząt. Tu jest link do tej interwencji. [ZOBACZ REPORTAŻ TVN UWAGA!]

Niestety takich zdarzeń jest więcej. Mieszkaniec Piaseczna od kilku lat miał opiekować się psem odebranym ze schroniska. Miał, bo szczególnie w ostatnim okresie opieka ta nie była należycie sprawowana. Mimo to ludzi którzy dzwonili do niego z zapytaniem o stan zdrowia psa uspokajał, iż wszystko jest w należytym porządku. Darczyńcy przelewali co miesiąc kilkaset złotych na utrzymanie psa. Zwierzę jednak nie wstawało, chudło i leżało we własnych odchodach. Opiekun psa ukrywał tę informację.

 

Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie o chorym psie potrzebującym pomocy nie myśleliśmy, iż będzie on w tak złym stanie. Pies był wychudzony, z zanikiem tkanek mięśniowych, bez tkanki tłuszczowej nie podnosił się od dłuższego czasu. Kamienia nazębnego było tyle, że od wielu tygodni zwierzę nie mogło pobierać pokarmu. Na psie były już larwy much. Na ciele odparzenia.

Z psem natychmiast udaliśmy się do lekarza weterynarii. Wydaliśmy kilkaset złotych na pełną diagnostykę. Niestety, nie udało się go uratować. Zwyrodnienia były na tyle silne iż żadna rehabilitacja nie dałaby rady postawić psa na nogi.  Jedynym humanitarnym zabiegiem była eutanazja. Uratowaliśmy go więc od bólu i cierpienia. Tyle mogliśmy dla niego zrobić.

Teraz przyjdzie czas na wyciągnięcie konsekwencji dla opiekuna zwierzęcia. W poniedziałek składamy zawiadomienie  o przestępstwie znęcania się nad psem. Mężczyzna, bo to on był opiekunem psa na pewno odpowie przed sądem za zaniedbania jakich się dopuścił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *