Nie kupuj - adoptuj! Logo

Nasze aktualne zbiórki:


Z ostatniej chwili: Oszust z Raciąża wpadł w ręce policji

Krzysztof S. z gminy Raciąż wpadł na gorącym uczynku podczas próby oszustwa przy sprzedaży psów w Płońsku. Na jednym z parkingów próbował sprzedać szczeniaki shar-pei po 2200 zł twierdząc iż posiada na nie rodowód Związku Kynologicznego w Polsce. Kiedy próbowaliśmy sprawdzić czy psy mają rodowód ten udawał, że żona zapomniała dokumentów z domu i doślą je pocztą. Pieniądze sprawca przyjął do ręki; całą transakcję zarejestrowała kamera. Potem do akcji wkroczyła policja. Zarzuty i akt oskarżenia dla oszusta to tylko kwestia czasu.

Krzysztof S. jest dobrze znany policji. W jego sprawie składano kilka zawiadomień w Komisariacie Policji w Raciążu. W marcu 2017 r. z posesji, gdzie mieszka zabraliśmy dorosłą sukę shar-pei ze kilkoma szczeniakami. Była w bardzo złym stanie psychicznym. Psy żyły w ciemnej komórce, były chore, egzystowały we własnych odchodach. Sprzedaż tych psów była oczywiście nielegalna. Mimo iż zawiadomienie w policji złożono na Krzysztofa S. winę na siebie za nielegalny handel psami przyjęła Helena S członek jego rodziny. Krzysztof S uciekł od odpowiedzialności. Zapewne z obawy przed wyrokiem. Jedna z tych spraw, z marca br. jest już zakończona, zapadł wyrok skazujący, druga (o znęcanie się nad psami) z aktem oskarżenia czeka na wyznaczenie terminu w sądzie.

Tymczasem Krzysztof S nie próżnował. Wystawił kolejny miot psów. Tym razem rozmnożył inną sukę rasy shar-pei jaką posiadał. Wpadł na pomysł, że jak w ogłoszeniu na portalu olx napisze iż hodowla jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym w Polsce i cena za szczeniaka będzie większa, to ludzie się na to nabiorą i… zapłacą. Nic bardziej mylnego.

My otrzymaliśmy informację wczoraj. Sprawdziliśmy w Związku Kynologicznym w Polsce czy faktycznie podawany w internecie miot jest zarejestrowany. Okazało się że nie. Mało tego. Krzysztof S. został zawieszony w prawach członka w Związku Kynologicznym bo… nie płacił składek. Nie ma także na zarejestrowanego przydomka hodowlanego. Rozmnażał więc sukę nielegalnie.

Niczego nie podejrzewający mężczyzna umówił się z nami na parkingu w Płońsku. Z ostrożności robił to za pośrednictwem żony. Z obawy przed konsekwencjami nie chciano podać nam adresu zamieszkania w gminie Raciąż. My z kolei nie mogliśmy zdradzić, że wiemy gdzie oszuści mieszkają. Oczywiście nikt nie wiedział o tym, że jesteśmy z Pogotowia dla Zwierząt.

Przed godziną 15.00 Krzysztof S. wraz z małżonką podjechał na parking pod restaurację McDonald's w Płońsku. Psy schowane miał w bagażniku auta. Były to dwa szczeniaki, oba z wadami genetycznymi, posiadały także entropium powieki, to znaczy odwrócony brzeg rzęsy do worka spojówkowego. Psy to drażniło, łzawiły.

Kiedy zapytaliśmy czy możemy zobaczyć rodowody psów, Krzysztof S. udał, że wraz z żoną zapomnieli tych dokumentów z domu. – Doślemy Wam pocztą – powiedzieli inkasując 2200 zł które przekazaliśmy im za szczeniaka. W tym momencie do akcji wkroczyła policja zatrzymując psy.

Właściciel szczeniaków zapewniał, że posiada dla nich rodowody, ma zarejestrowaną hodowlę i w ogóle to… czuł się pokrzywdzony całą interwencją… ale zobowiązany przez funkcjonariuszy do przywiezienia z domu tych dokumentów faktycznie pojawił się w policji za ok. 1,5 godziny ale jedynie z książeczkami psów. Okazało się iż kolejny raz rodzina S. chciała oszukać ludzi na spore pieniądze. Sprzedawała bowiem zwierzęta bez żadnego pochodzenia i poza miejscem ich chowu i hodowli.

Trudno będzie mieszkańcowi gminy Raciąż uniknąć odpowiedzialności za oszustko i wykroczenie związane z nielegalnym wprowadzaniem do obrodu psów. Mamy nadzieję na sprawiedliwy wyrok. Ale to zapewne za kilka miesięcy.

 

Dodaj komentarz

Prosimy o stosowanie się do zasad Netykiety i nieużywanie wulgaryzmów. Komentarze poniżej poziomu nie będą publikowane.


Kod antyspamowy
Odśwież