Nie kupuj - adoptuj! Logo

Nasze aktualne zbiórki:


Kołtun na czterech łapach

Tym razem prośba o pomoc przyszła z Błonia w powiecie warszawskim zachodnim. Na jednym z podwórek przy ul. Piłsudskiego od kilku lat przebywał pies. Fotografie jakie nadeszły wraz ze zgłoszeniem psa jednak nie przypominały. Był to jeden wielki kołtun na czterech łapach.

– Jak można doprowadzić do takiego stanu? – pytali ci, których spotkaliśmy przed posesją. Nie potrafiliśmy na to pytanie odpowiedzieć.

Zgłoszenie przyszło od przypadkowej osoby, która zauważyła na posesji bardzo zaniedbanego psa. Zwierzę przywiązane było na stałe do palika przy budzie zlokalizowanej tuż obok metalowych śmietników. Pal z łańcuchem wbity był tak mocno iż psa nie można było uwolnić. Potrzebował on pomocy bo od lat nie był spuszczany z uwięzi. Zamiast sierści miał wielki kołtun. Sfilcowana skorupa miała miejscami zielony kolor jakby zzieleniała z wilgoci.

Skóra psa, cała zaczerwieniona, odparzona powodowała u niego ból i cierpienie. A wszystko to działo się na posesji oddalonej od Komisariatu Policji w Błoniu o ok. 200 metrów. Po wejściu na posesję inspektorów Pogotowia dla Zwierząt nie było mowy, aby tego psa zostawić tam dłużej. Odbiór psa wcale jednak nie był prosty. Przez kilkanaście minut usiłowaliśmy wypiąć psa z zakleszczonego na szyi łańcucha. W końcu się poddaliśmy. Z pomocą przyszli nam dwaj silni mężczyźni, którzy z trudem, ale skutecznie wyciągnęli z ziemi cały palik z łańcuchem. I tak zabraliśmy tego psa z posesji wraz z „całym jego wyposażeniem”.

I tak jak po każdej naszej interwencji psiak trafił do lekarzy weterynarii, którzy zajęli się tym biedakiem. Na szczęście nie był zagłodzony czy odwodniony.

To kolejna interwencja, gdzie psiak otrzymuje nową szansą na życie. Jutro od rana zaczynamy strzyżenie naszego „kołtuna”. Mamy już przygotowaną maszynkę do strzyżenia owiec – bo tylko jej ostrza poradzą sobie z takim „materiałem”. Psiak otrzymał robocze imię „Supeł”.

Gminę Błonie już powiadomiliśmy o odbiorze psa. Policję także. Teraz jak zwykle czekamy na sprawiedliwy wyrok za znęcanie się nas psem. Ale zanim to nastąpi czekamy na zgłoszenia domu dla tego psiaka. Nie chcemy aby trafił na zimę do schroniska, tym bardziej iż będzie jutro obcięty „na zero”. Supeł ma około 3 lat, waży 14 kg. Jest bardzo pogodny i żywiołowy, bez problemu akceptuje inne suczki oraz dzieci.

Kto jest chętny, by odmienić jego życie?

Kontakt w sprawie adopcji:

535 253 002

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Dodaj komentarz

Prosimy o stosowanie się do zasad Netykiety i nieużywanie wulgaryzmów. Komentarze poniżej poziomu nie będą publikowane.


Kod antyspamowy
Odśwież