Nie kupuj - adoptuj! Logo
Interwencje
Psi koszmar pod Kórnikiem

Całą dobę trwała walka o uratowanie czterech zagłodzonych psów ze wsi pod Kórnikiem. „Pogotowie dla Zwierząt” miało utrudnione zadanie, bo najpierw patrol policji stwierdził, iż zwierzętom nic nie zagraża. Miejscowy lekarz to potwierdził. Pomoc dla psów nadeszła niespodziewanie – powołany przez śledczych biegły sądowy potwierdził zagłodzenie psów. Zwierzęta przebywają pod opieką Pogotowia dla Zwierząt. Ich stan jest jednak poważny.

Biernatki pod Kórnikiem, Niedziela, 6 stycznia br. „Pogotowie dla Zwierząt” przeprowadza kontrolę warunków utrzymania czterech psów. - Właścicielki wpuściły nas do środka. Panie z dumą pokazały nam… zagłodzonego rottweilera i amstafa, chwaląc się, że są ładne i… „trzymają linię”. Pozostałe dwa psy: także amstaff i rotwailer również były w złym stanie. Policzyć można było im wszystkie żebra – ocenia Natalia Misiorna, z poznańskiego oddziału „Pogotowia dla Zwierząt”.

 
Uzbierali i zagłodzili

„Wzorcowa” buda dla psa według Barbary i Marka M.„Wzorcowa” buda dla psa według Barbary i Marka M.Czy pozostałości po rolniczym pługu, brony lub przyczepa mogą być doskonałym schronieniem dla siedmiu psów? Okazuje się, że tak. Przynajmniej dla małżeństwa z gminy Naruszewo pod  Płońskiem.

 
Dramat zwierząt w gminie Naruszewo

Jeden z czterech wychudzonych psów na posesji.Jeden z czterech wychudzonych psów na posesji.

Cztery psy potrzebują pomocy
Trzoda chlewna trzymana na metrowych odchodach, bydło przywiązane do wozów i maszyn rolniczych oraz wygłodzone psy rzucające się na zlewki dla świń jakby od wielu dni nic nie jadły – takie obrazki można było zobaczyć podczas interwencji w miejscowości Krysk w gm. Naruszewo (pow. Płońsk). Pogotowie dla Zwierząt, które otrzymało informację o rażących warunkach trzymania zwierząt miało spore problemy aby odebrać najbardziej zagłodzone zwierzęta. Ich właściciele byli agresywni, musiała interweniować policja.

 
Pomoc dla Morelka bez oka
Zwierzę było przykute łańcuchem do rynny, nie miało nawet budy aby się schować przed zimnem i deszczem.Zwierzę było przykute łańcuchem do rynny, nie miało nawet budy aby się schować przed zimnem i deszczem.Pies z wypadniętą gałką oczną, przywiązany do rynny, bez dachu nad głową – taki widok w godzinach popołudniowych zastali inspektorzy Fundacji „Mondo Cane” i „Pogotowia dla Zwierząt”. Cierpiące od kilkunastu dni zwierzę nie mogło liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony właścicieli. Ba! Ci podczas kontroli wyparli się jego własności, twierdząc iż pies nie jest ich.
 
Jamniki samotne po zabójstwie właścicielki

Pierwszy dzień w domu tymczasowym. Na spacerze psy pędzą przed siebie.Pierwszy dzień w domu tymczasowym. Na spacerze psy pędzą przed siebie.Dwa jamniki, które znaleziono w samochodzie zamordowanej właścicielki są już bezpieczne. Zwierzęta były świadkami zbrodni, do której doszło w samochodzie właścicielki.
Policja zatrzymała już sprawcę zabójstwa a biedne psiaki czekają na nowy dom. Są pod opieką Pogotowia dla Zwierząt.


 


JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL